Menu
Szybkie koleje
W„Opowieści o księciu Achmadzie i wróżce Pari Banu” w Księdze tysiąca i jednej nocy królewicz Husajn latał na dywanie unoszonym przez niewidzialne siły. Nowoczesną wersją owego magicznego dywanu jest magnetycznie lewitujący pociąg, czyli maglev (magnetic levitation). Osiąga on większą prędkość i jest bardziej wydajny niż zwykłe pociągi, ponieważ porusza się w powietrzu, a nie po szynach. Pod koniec lat sześćdziesiątych Gordon T. Danby i James R. Powell z Brookhaven National Laboratory zaproponowali, aby użyć cewek nadprzewodzących do wytworzenia pola magnetycznego unoszącego pociągi. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych próbne maglevy skonstruowano w Niemczech i Japonii. Jednak mimo że technologia ta zapewnia bardzo łagodną jazdę z prędkością do 500 km/h, nie zbudowano żadnego systemu komercyjnego [patrz: Gary Stix, „Maglev: na śmietnik historii?”; Świat Nauki, grudzień 1997]. Dlaczego? Proponowane dotychczas prototypy maglevów są po prostu o wiele droższe i bardziej skomplikowane od zwykłych kolei. Na przykład w japońskim w wagonach musi być zainstalowany kosztowny system kriogeniczny do chłodzenia cewek nadprzewodzących, aby utrzymywać je w temperaturze poniżej 5 K. W niemieckim zaś używa się zwykłych elektromagnesów zamiast cewek nadprzewodzących, ale jest on niestabilny, gdyż bazuje na przyciąganiu, a nie odpychaniu magnetycznym.